Przez lata kupujący żartowali, że kasjerzy w Trader Joe’s są zbyt przyjaźni — aż do flirtu. Plotki są powszechne, a niektórzy klienci twierdzą, że pracownicy są specjalnie przeszkoleni do prowadzenia zabawnych rozmów. Ale czy jest ziarno prawdy w tych twierdzeniach, czy też jest to po prostu celowa, zabawna kultura firmy?
Зміст
Plotki i rzeczywistość
Pomysł, że pracownicy Trader Joe są zachęcani do flirtu, nie jest nowy. Dyrektor generalny firmy, Brian Pulbaum, odrzucił tę praktykę w 2023 r., twierdząc, że pracownikom po prostu instruuje się, aby zapewniali wyjątkową obsługę klienta. Jednakże wielu byłych pracowników opisuje środowisko pracy, w którym nie tylko zachęca się do utrzymywania kontaktów towarzyskich, ale wręcz aktywnie je rozwija podczas zatrudniania.
Jeden z byłych pracowników, Michael Bischoff, pamięta, że w dniu otwarcia jego sklepu w Milwaukee zespół był pełen „czarujących facetów”. Nacisk nie był położony na wymuszony flirt, ale na stworzenie pozytywnej, zrelaksowanej atmosfery, w której charyzma przychodziła naturalnie. Ta zrelaksowana kultura została nieco skomplikowana przez spory ze związkami zawodowymi, ale przyjazna atmosfera pozostaje kluczową częścią doświadczenia Trader Joe.
Dlaczego tak to wygląda?
Postrzeganie flirtu może być powiązane z niezwykłą towarzyskością pracowników. W przeciwieństwie do wielu sieci spożywczych, gdzie kasjerzy skupiają się wyłącznie na transakcjach, pracownicy Trader Joe wykonują rotacyjne zadania w ciągu dnia. Oznacza to, że spędzają ograniczony czas na dowolnym zadaniu, w tym przy kasie, co pozwala im zachować świeżość i energię podczas interakcji z klientami.
Brianna Plaza, była pracownica, opisuje stanowisko „sterownicze”, czyli specjalną zmianę, podczas której członkowie zespołu chodzą po sklepie, rozmawiają z klientami o swoim dniu i oferują pomoc. To ciągłe zaangażowanie w naturalny sposób prowadzi do swobodnych rozmów, które niektórzy interpretują jako flirt, szczególnie w dynamicznych miastach, takich jak Nowy Jork.
Po prostu brak interakcji społecznych?
Kelsey, były pracownik Trader Joe, twierdzi, że problemem nie jest flirt, ale autentyczne rozmowy stały się rzadkością. W świecie, w którym większość interakcji w handlu detalicznym ma charakter transakcyjny, przyjazna rozmowa może wydawać się niezwykle osobista. Środowisko sklepu zachęca do tej interakcji, ale także zaciera granice dla klientów, którzy nie są do tego przyzwyczajeni.
Poza kupującymi: dynamika wewnętrzna
Przyjazna atmosfera nie kończy się na interakcji z klientami. W 2023 roku Slate opublikował raport szczegółowo opisujący, jak pracownicy Trader Joe często sypiają ze sobą, a jeden z pracowników nazwał tę firmę „najbardziej kazirodczą”, jaką kiedykolwiek widział. Kultura relaksu rozciąga się na relacje wewnętrzne, dodając kolejną warstwę do reputacji sklepu jako miejsca intensywnych interakcji społecznych.
Konkluzja: Trader Joe’s nie wymaga flirtu, ale nacisk na życzliwość w połączeniu z kulturą, która stawia na pierwszym miejscu osobowość i zaangażowanie, tworzy środowisko, w którym klienci mogą dostrzec coś więcej niż tylko pomocną obsługę. Unikalne podejście sklepu do handlu detalicznego sprawiło, że jest to dziwaczna, czasem kontrowersyjna przestrzeń, w której swobodna rozmowa może łatwo zostać pomylona z czymś więcej.
































