Sąsiad, który odkrywa twoją duszę: Ocena ostrych sosów

7

Zastrzeżenie dotyczące linków partnerskich. Kiedy kupujesz produkty za pośrednictwem naszych linków, SheKnows otrzymuje prowizję. Akceptujemy.

Otwórz swoją lodówkę. Spójrz na półkę z sosami. W ciągu trzech sekund dowiem się o Tobie więcej niż Twój partner przez trzy lata małżeństwa. Wystarczy spojrzeć, która butelka jest w najbardziej widocznym miejscu. Twój ostry sos nie jest przyprawą. To jest test charakteru.

Może to Frank’s RedHot, który dodajesz do jajecznicy o siódmej rano. Być może jest to dla pizzy surowy chrzest ogniem. A może jest to jakiś przezroczysty płyn, którym agresywnie potrząsasz nad naczyniem, które w ogóle nie powinno się przypalić. Ludzie traktują żarty z fanatyzmem religijnym. Wybór gwałtownie wzrósł. Obecnie na rynku jest ich po prostu za dużo.

Podobnie jak makaron w słoikach, większość z niego to śmieci. Wodnisty ocet. Zero smaku. Albo zupełnie odwrotnie. Tak dotkliwe, że wydaje się zbrodnią przeciw ludzkości. Naruszenie norm sanitarnych pod przykrywką gustu. A potem jest środek. Niezapomniane opcje. „Beżowe” ostre sosy świata. Nie obrażają, ale też nie zasługują na miejsce na półce.

Sprawdź, czy jest ciepło

Wybór odpowiedniej butelki może być przerażający. Dokonaj złego wyboru – i o drugiej w nocy leżysz, gapiąc się w sufit, ze smakiem miedzi i żalem w ustach. Nie będę przebierał w słowach. Jestem tu, żeby przeprowadzić Cię przez ten chaos. W mojej karierze redakcyjnej przetestowałem więcej octu z papryczki chili, niż jest to dobre dla wątroby. Znam dobro ze śmieci. Oto, co musisz wiedzieć.

Przestań kupować sos ze względu na kolor czerwony na etykiecie. Zacznij go kupować w oparciu o jego profil smakowy.

Od czego więc zacząć? Jest brudno. Jest głośno. To boli.