Przestań to podgrzewać.
Znasz tę sytuację. Umawiasz się na spotkanie. Czas ucieka. Wpychasz butelki do lodówki, bo nikt nie pije ciepłego wina. Ani razu w życiu.
Ale wyobraźmy sobie, że posunąłeś się za daleko. Wszyscy byliśmy w takiej sytuacji. Być może przygotowywałeś się na dwudziestu gości, którzy faktycznie zostali tylko czterdzieści pięć minut, albo spanikowałeś i kupiłeś sześć butelek, gdy wystarczyła jedna. A teraz zostały Ci butelki, które są w połowie wykończone. Zimno. Trzęsę się z zimna.
Głównym pytaniem nie jest to, czy wino się zepsuło. I pytanie brzmi: „co z tym dalej zrobić”.
Czy powinienem zostawić to w lodówce? A może wyjąć, wytrzeć wilgoć z „brzucha” butelki i postawić na ciepłej półce? Zapytałem Dona Schaffnera. Jest profesorem na Uniwersytecie Rutgers. Pracuje w naukach o żywności. Nie uczuciami. Fakty.
Jego odpowiedź może cię zdenerwować.
Kwestia bezpieczeństwa nie ma tu nic do rzeczy. Możesz dostać tę zimną butelkę. Połóż go na stole. Pozwól, aby powietrze w pomieszczeniu zetknęło się ze szkłem. Nie sprawi, że poczujesz się źle. Lekko ciepła róża nie wytwarza toksyn. Bakterie wewnątrz korka nie urządzają imprezy tylko dlatego, że butelka straciła pięć stopni zimna.
Ale jest pewien haczyk.
Wino zaczyna smakować jak żal.
Wahania temperatury niszczą wino. Prosta fizyka. Złożona chemia. Jeśli schłodzisz wino, a następnie pozwolisz mu się rozgrzać, a następnie schłodzisz je ponownie, aby wypić później, torturujesz profil smakowy. Technicznie rzecz biorąc, nie jest to „złe”. Jest po prostu… coraz gorzej. Świeższy. Mniej interesujące.
Życie jest za krótkie, żeby pić złe wino.
Schaffner ujął to wprost. Nie musisz trzymać wina w lodówce, żeby przetrwać noc. Robisz to, aby zachować samo wino.
Pomyśl o swojej piwnicy z winami. Dlaczego jest to potrzebne? Konsystencja. Stabilność. Lodówka spełnia tę samą funkcję. Jeśli włożysz butelkę do lodówki na czwartkowy wieczór z przyjaciółmi, zostaw ją tam. Nie ruszaj tego. Nie pozwól, aby rozgrzało się i ochłodziło jak termometr w czasie załamania nerwowego.
Więc kupiłeś za dużo wina na swój piknik. Nonsens. Pozostaw nieotwarte butelki w zimnej ciemności. Utrzymuj stałą temperaturę. To ochroni jego świeżość. To uratuje wszystkie wysiłki winiarza.
Oprócz. Jeśli stoisz tam i trzymasz idealnie schłodzoną butelkę…
Dlaczego tego nie otworzyć?


































