Wiktoria nie prosi o monety – bierze

22

Piosenkarka Victoria Monet jest zajęta. Ma napięty harmonogram. Lato spędza się w podróży, a mianowicie na europejskiej części romantycznej trasy Bruno Marsa.

Pomyśl o tym.

Występuje jako headliner otwierający. Wieczór za wieczorem. Tysiące ludzi krzyczy ci w twarz, gdy tańczysz, aż twoje płuca płoną.

Ten rodzaj wytrwałości nie przynosi szczęścia. To 37 lat życia plus lata skupionego wysiłku. Od 2017 roku treningi siłowe stały się obowiązkową częścią jej życia. Nie dlatego, że musi, ale dlatego, że nie chce się poddać.

„Bardzo wierzę w siłę woli” – mówi w projekcie Strong Like organizacji Women’s Health. „Jeśli czegoś bardzo pragniesz, osiągniesz to.”

Brzmi to banalnie, dopóki nie zdasz sobie sprawy, że ona tym żyje.

Podnoszenie ciężarów

Jej trenerem jest Omar Bolden. Były zawodnik NFL, obecnie studiujący Tradycyjną Medycynę Chińską. Dziwna kombinacja? Może. Skuteczny? Oczywiście, że tak.

Jest cierpliwy. Musiała wiele przejść: ciąża, PCOS, przesunięcia „płyt tektonicznych” kobiecego ciała. On się nie spieszy.

„Wszyscy przydalibyśmy się każdemu odrobinie [prymitywnego ruchu] każdego dnia.”

Każdy trening zaczyna się od podstaw. Rozgrzać się. Mobilizacja barków, rotacja kręgosłupa, otwieranie bioder. To „największy odcinek na świecie”. Ćwicz „hydrant”. Wygląda jak joga, ale przypomina uruchamianie silnika.

Gdy ciało jest zrelaksowane, rozpoczyna się podstawowa praca. Ćwiczenia dynamiczne. Rzucanie piłką lekarską w powietrze. Ćwiczenie rąbania drewna, które skręca tułów niczym wyżęty ręcznik.

Bolden nie potrzebuje fantazyjnych mięśni brzucha. Potrzebuje zbroi. Rdzeń zdolny do podparcia osoby wykonującej akrobacje na ruchomej scenie.

Pośladki – nie jest to omawiane

Victoria ma jednak swoje własne życzenia. Śmieje się, kiedy to mówi.

„Czy możemy zrobić nogi i pośladki?”

Chce, żeby były ciasne. Potężny. Nie przez przypadek genetyczny, ale przez zbudowanie.

Bolden zgadza się. Do przeprostu przy uniesieniu miednicy używają podwójnych taśm oporowych i sztangi. Następnie przysiady na wzgórzu. Jest to praca wyczerpująca, prosta i bezkompromisowa.

„Często myślimy, że jedyną drogą do maksymalnych wyników jest genetyka… Ale to po prostu nieprawda.”

Odpowiedź leży na powierzchni. Formę trzeba zdobyć.

Cicha cisza po burzy

Trening siłowy to tylko połowa równania. Druga połowa to spokój.

Niedawno zaczęła brać udział w zajęciach Tai Chi z April Littlejohn. To nie jest rozgrzewka. To jest ponowne uruchomienie.

Littlejohn mówi, że oczyszcza umysł, szczególnie rano. Nadaje sens i przynosi spokój. Łączy chaos reżimu treningowego z czymś rozsądnym. Bez tego? Wiktoria mogła oszaleć. Dzięki temu pozostaje skupiona.

Na scenie jest postacią ze stali. Na macie jest łaska.

Jeśli myślisz, że siła woli to tylko słowo, zobacz, jak robi jedno i drugie w Silny jak. To jest błędne.

Ale czy znajdzie czas na sen?